Błądzenie i wychodzenie z domu: jak zadbać o bezpieczeństwo
Piotr · 13 lipca 2026 · 6 min

Jest taki moment, który zapada w pamięć na długo: odwracasz się na chwilę, a bliskiego nie ma tam, gdzie przed sekundą był. Serce podchodzi do gardła. Chcę tu spokojnie opowiedzieć, skąd bierze się to wychodzenie z domu i co realnie pomaga, żeby było bezpieczniej.
Za wyjściem prawie zawsze stoi jakiś powód
Kiedy osoba z demencją wychodzi albo chodzi w kółko, mówi się często o „błądzeniu". To słowo bywa niesprawiedliwe, bo sugeruje ruch bez celu. Tymczasem powód zwykle jest, tylko my go od razu nie widzimy.
„Kiedy osoba z demencją chodzi, często nazywa się to błądzeniem. To jednak mało pomocne określenie, ponieważ sugeruje, że osoba chodzi bez celu. W rzeczywistości zwykle istnieje jakiś powód lub przekonanie, które za tym stoi."
Źródło: Alzheimer's Society (Wielka Brytania)
Bliski może szukać toalety, dawnego domu albo pracy sprzed lat. Może być głodny, znudzony, obolały albo po prostu spięty i potrzebuje się rozruszać. Chodzenie samo w sobie bywa zdrowe: rozładowuje napięcie i daje poczucie sprawstwa. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy grozi zgubieniem się albo wyjściem w niebezpieczne miejsce.
Jak zmniejszyć ryzyko, nie zamykając bliskiego
Celem nie jest unieruchomienie, tylko pogodzenie samodzielności z bezpieczeństwem. Kilka rzeczy naprawdę pomaga:
- Stwórz bezpieczną przestrzeń do chodzenia. Jeśli jest ogród albo korytarz, uprzątnij przeszkody i zadbaj o równe, dobrze oświetlone podłoże.
- Przez dwa, trzy tygodnie notuj, kiedy bliski chce wyjść i co się wtedy dzieje. Często wyłania się wzór, na przykład stała pora dnia albo konkretny wyzwalacz.
- Zadbaj o spokojny rytm dnia i ruch: krótki spacer razem potrafi rozładować niepokój, zanim zamieni się w chęć ucieczki.
- Ogranicz sygnały „do wyjścia" przy drzwiach: klucze, buty i płaszcz na widoku bywają wyzwalaczem.
- Sprawdź, czy w okolicy działają grupy spacerowe przyjazne osobom z demencją. To sposób na bezpieczne chodzenie w towarzystwie.
Warto też pomyśleć o tym, żeby bliski miał przy sobie coś z danymi kontaktowymi, na przykład kartę w kieszeni albo opaskę. To nie kontrola, tylko poduszka bezpieczeństwa.
Gdy bliski jednak wyjdzie
Mimo najlepszych starań to się zdarza, i to nie znaczy, że zawiodłeś. Wtedy liczy się spokój i szybkość. Jeśli nie możesz szybko odnaleźć bliskiego, zadzwoń na policję i zgłoś zaginięcie osoby z demencją, nie czekaj z tym „na wszelki wypadek". Miej pod ręką aktualne zdjęcie, ono bardzo przyspiesza poszukiwania.
Bardzo pomaga przygotować się zawczasu. W wielu krajach działa tak zwany protokół Herberta: opiekun z wyprzedzeniem wypełnia jeden formularz z ważnymi informacjami o bliskim (opis, przyzwyczajenia, miejsca, do których może zmierzać), żeby w razie potrzeby od razu przekazać go służbom. Możesz stworzyć taki dokument samodzielnie i trzymać go w łatwo dostępnym miejscu.
To jedna z cegiełek spokoju
Wychodzenie z domu potrafi napędzić najwięcej strachu ze wszystkich trudnych sytuacji. Ale gdy rozumiesz powód, uprzątasz drogę i masz gotowy plan na czarną godzinę, odzyskujesz kawałek spokoju. To kolejna cegiełka: nie da się przewidzieć wszystkiego, można za to dobrze się przygotować.
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani specjalisty. W sytuacji zagrożenia dzwoń pod numer alarmowy.
Pamięć w Kratkę nie jest powiązana z wymienionymi niżej organizacjami ani przez nie firmowana. Ich nazwy podaję wyłącznie po to, by rzetelnie wskazać źródła.
Źródła
- Alzheimer's Society (Wielka Brytania), Supporting a person with dementia who walks about. alzheimers.org.uk
- Alzheimer's Society (Wielka Brytania), Why a person with dementia might be walking about. alzheimers.org.uk
- National Institute on Aging, NIH (USA), Coping With Alzheimer's Behaviors: Wandering and Getting Lost. nia.nih.gov